znalezione na strychu

"Biecie jej serca rozlegało się tak równo, tak pręznie i pewnie, ze gyby mozna było połaczyć z owym sercem cały swiat, mogłoby ono regulować bieg wydarzeń; policzki jej, nie wytrzymawszy cisnienia serca, na długo, na całe zycie nabrały ciemnej znuzonej krwi, oczy błyszczały jasnoscią szczęscia, włosy wypaliły się od skwaru nad głową, a ciało obrzmiało w późnej młodosci, znajdując się juz w przeddzień stanu kobiecego człowieczeństwa, kiedy to człowiek powstaje wewnątrz człowieka."

ANDRZEJ PŁATONOW "SZCZĘSLIWA MOSKWA"

No comments: