skip to main | skip to sidebar

KUBEŁ ANIELCI

I ZNOWU NIE MA KOMU WYRZUCIĆ...


Autor: PANNA ANIELCIA at 5:38 AM

No comments:

Post a Comment

Newer Post Older Post Home
Subscribe to: Post Comments (Atom)

PANNA ANIELCIA
zajmuję się cyklicznym podrzucaniem odpadów sąsiadom... ostatnio dostałam burę od brodatego pana - "ja płacę, nie pozwolę na ten proceder, proszę udać się do innego śmietnika...", i od pani o wrednej aparycji "a Ty gdzie wyrzucasz te śmieci?! pomimo przeciwności losu nadal dzielnie przedzieram się przez kubły...
View my complete profile

Blog Archive

  • ►  2008 (5)
    • ►  May (2)
    • ►  January (3)
  • ▼  2007 (102)
    • ►  October (4)
    • ►  September (1)
    • ►  August (5)
    • ►  July (1)
    • ►  May (7)
    • ►  April (12)
    • ►  March (17)
    • ▼  February (36)
      • BRUDNA WODA
      • kot wincenty i rzutnik ania
      • No title
      • sentymentalne fiszki...
      • analogie
      • 26II
      • dźwięki znad sufitu
      • świetlicki ciągle wraca...
      • moje Sródmiescie
      • "Nalesniki z konfiturą maja przewaznie niedobry ch...
      • mój kawałek Mokotowa
      • mój kawałek Hiszpanii mój kawałek Szwecji
      • he, jak obiecałam - będzie stała i cierpliwie czek...
      • w szpitalu miejskim w małymstoku jest różowo...
      • after party
      • No title
      • małystok
      • znalezione na strychu cd
      • znalezione na strychu
      • train
      • No title
      • No title
      • SOLEC BY NIGHT
      • No title
      • W ODPOWIEDZI NA MISZKURRA
      • baławan_terminator
      • No title
      • No title
      • No title
      • ogród koncentracyjny
      • rozkwitły sztuczne różewyschnięta choinka wypuciła...
      • No title
      • sacrofanum
      • No title
      • No title
      • No title
    • ►  January (19)
  • ►  2006 (1)
    • ►  December (1)