coś mi
się przypomniało...
FIOLETOWE CZOŁGI PASĄCE SIĘ NA ŁĄCE
UŚMIECHY WIOSKOWYCH GŁUPKÓW BAWIĄCE PRYMITYWNĄ SPOŁECZNOŚĆ
CZARNA WOŁGA SOŁTYSA UWIĄZANA ŁAŃCUCHEM DO WRÓT STODOŁY
I PROCESJA ZAWODZĄCYCH PŁACZEK
ZMIERZAJĄCA DO NIKĄD
FIOLETOWE CZOŁGI PASĄCE SIĘ NA ŁĄCE
UŚMIECHY WIOSKOWYCH GŁUPKÓW BAWIĄCE PRYMITYWNĄ SPOŁECZNOŚĆ
CZARNA WOŁGA SOŁTYSA UWIĄZANA ŁAŃCUCHEM DO WRÓT STODOŁY
I PROCESJA ZAWODZĄCYCH PŁACZEK
ZMIERZAJĄCA DO NIKĄD
Głodówka, brak snu, starannie rozregulowane żywienie, bez końca powtarzane modlitwy, za ciasne buty - wszystko to podobno ułatwia spotkanie z boskoscią. Wszechmogący przestaje zachowywać się jak odwieczny wróg. Zmienia odrażający wygląd na miłą buzię subretki, spieszącej spełnić najskrytsze marzenia prawdziwie wierzących. Ekstatyczny usmiech podnosi kąciki ich warg, a w serca zstępuje spokój. Oto wielkie pojednanie.
Ascetyzm nie lezy niestety w mej naturze, ciążą mi resztki rozumu, a poczucie humoru - choć przytępione - nie ułatwia mi dialogu na wysokosci.
BAL NA UGORZE
Ascetyzm nie lezy niestety w mej naturze, ciążą mi resztki rozumu, a poczucie humoru - choć przytępione - nie ułatwia mi dialogu na wysokosci.
BAL NA UGORZE
Subscribe to:
Posts (Atom)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)







.jpg)
.jpg)
.jpg)

























